wtorek, 17 listopada 2009

Bal Sylwestrowy. Tylko 120 zł od osoby.

Ojć trudny dzień za mną. W ramach relaksu sięgnąłem po pamiątki, znalazłem zakurzone kartki z nad morza, pejzaż malborskiego zamku, miniaturkę krzyżackiej tarczy i coś jeszcze, plastikowy, świecący nocą różaniec.
Na sam jego widok przypomina mi się wyprawa do Sanktuarium w Św. Lipce. Ciężko mi jednak powrócić do tego jak wyglądał sam kościół, jak cały Sanktuaryjny kompleks. Pamiętam tylko rozłożone kramy z plastikowymi różańcami, drukowanymi obrazkami Matki Boskiej, toaletę za pięć złotych... A to wszystko skąpane w kolorowych osłonach stoisk.

Na samym końcu tego barwnego pejzażu Matka Boska z Chrystusem na rękach.

Wydaje mi się że w pewnym momencie została zachwiana jakaś hierarchia. Przypomniały mi się również słowa Chrystusa: „Zabierzcie to stąd, z domu Ojca mego nie czyńcie targowiska”.

Wiercąc głębiej przypomniałem sobie ogłoszenia parafialne z kilku ostatnich tygodni (już nie wspomnę o tym, że drażni mnie ich wygłaszanie w trakcie mszy).
Ks. Bogusław z upartością osła powtarza słowa: W Zespole Szkół Ogólnokształcących numer 4 odbędzie się bal sylwestrowy, osoby zainteresowane proszę o zgłaszanie się do mnie, bilety tylko 120 od osoby. Przemilczę.

Podsumowując, chyba coraz częściej zapominamy o sferze sacrum, nie potrafimy rozłożyć po równo na szali i sacrum i profanum, nie potrafimy zachować równowagi. Amen.

3 komentarze:

  1. tabákový výrobek19 listopada 2009 12:47

    Czyż nie warto wydać 120zł na tak pobożnego sylwestra? ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Kościół w niektórych miejscach staje się centralnym punktem świadczenia usług religijnych. Księża to czasami ludzie wykonujący zawód. W dodatku bardzo zwyczajny. Troche aktorski, czasem psychologa czy nauczyciela. Pracownicy tej instytucji sprzedali swoje ideały dilerom samochodowym i innym skytravelom.

    I jak na to patrzę to myślę: biedny ten Chrystus. Poszedł się zabić za ludzi. Ale to też kłamstwo! On poszedł zginąć, aby w ten sposób umiłować Ojca. My? Wspisujemy się w nurt miłości... Aż? Jedynie?

    Ciekawy jest jeszcze jeden fakt. Dlaczego ks. Bogusław S. prosi młodzież o pomoc w jego (balu) organizacji. Czy to zbożny uczynek jakiś? Może to XXI wieczne głodnych nakarmić a gołych przyodziać? A może 5 z religii będzie? A może ks. powinien dawać jako pokutę: strojenie sali na jego bibkę?

    OdpowiedzUsuń
  3. Myśle że otrzymają w zamian odpust zupełny...

    OdpowiedzUsuń